Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 107 komentarzy

Maciej Ł.

Maciej Ł. - Radca prawny.

Bankructwo państw

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od kiedy głównym kreatorem pieniądza stały się banki, których esencją istnienia jest otrzymać więcej, niż się pożyczyło - skazani jesteśmy na permamentny odpływ pieniądza od społeczeństwa i sektora publicznego do instytucji finansowych.

 

W 2008 r. świat usłyszał o bankructwie Islandii a USA powzięło plan zadłużenia się dodatkowo na bilion dolarów. Niedawno zaczęła bankrutować Ukraina (tekst pisany w 2009 r., obecnie Grecja) a w lutowym numerze „Wprost” pojawił się artykuł pt.: „Bankrut Europa”. Do tego dowiedzieliśmy się, że wprowadzenie euroobligacji może doprowadzić do bankructwa Polskę. Tymczasem banki zarobiły w Polsce tylko w ciągu pierwszych 9 miesięcy 2008 r. ponad 20 mld zł tytułem odsetek.


 

Wyobraźmy sobie trzy worki z pieniędzmi. W pierwszym worku znajdują się pieniądze należące do państwa i samorządów. W drugim worku znajdują się pieniądze należące do społeczeństwa. W trzecim worku znajdują się pieniądze należące do instytucji finansowych, w tym banków. Dodajmy, że państwo samo z siebie może dokładać pieniądze do swojego worka poprzez dodruk banknotów, czy bicie monet. Banki również mogą same z siebie zwiększyć zasób swego worka, ponieważ przysługuje im prawo kreacji pieniądza bankowego. O wielkości dopuszczalnej „produkcji” decyduje tzw. mnożnik kreacji pieniądza. Natomiast społeczeństwo nie ma takiego przywileju. Społeczeństwo może pozyskać pieniądze tylko od państwa i banków. Zbadajmy jak pieniądze przepływają pomiędzy tymi workami.


 

Przepływ pieniądza


 

Społeczeństwo przekazuje pieniądze państwu i samorządom głównie tytułem należnych podatków, opłat, kar pieniężnych oraz innych przymusowych świadczeń. W kierunku odwrotnym pieniądze płyną w ramach wydatków publicznych i rozchodów państwowych. Państwo i samorządy kupują od społeczeństwa pracę, dobra i usługi. Poza tym przekazują społeczeństwu pieniądze w formie bezzwrotnych świadczeń (zasiłki, itp.), rent i emerytur. Dla kogo bilans jest dodatni? Wydatki państwowe są na ogół większe od dochodów a w 2007 r. przekroczyły je o 15 mld zł. Jednak około 10-12% wydatków państwowych, to koszty obsługi zadłużenia Skarbu Państwa (w 2007 r. - prawie 28 mld zł), czyli pieniądze przekazywane głównie instytucjom finansowym a nie społeczeństwu. Poza tym należy uwzględnić, że część dochodów to podatki płacone przez sektor finansowy. Za to w ramach rozchodów państwowych społeczeństwo otrzymuje od państwa spory zastrzyk gotówki. Mam na myśli ujęte w rozchodach a nie w wydatkach środki na reformę systemu ubezpieczeń społecznych. W 2007 r. ZUS otrzymał dodatkowo ponad 16 mld zł. Myślę, że w przypadku Polski bilans jest dodatni dla społeczeństwa, ale mogą być państwa, w których bilans ten dla społeczeństwa jest ujemny.


 

Przepływ pieniędzy pomiędzy państwem i samorządami a instytucjami finansowymi wynika głównie z udzielania kredytów oraz handlu obligacjami i bonami skarbowymi. Cały sektor publiczny zaciąga nieustannie kredyty, które później spłaca z należnym oprocentowaniem. Natomiast Skarb Państwa co roku, aby pokryć deficyt oraz rozchody państwowe sprzedaje obligacje i bony skarbowe o łącznej wartości już od paru lat przekraczającej 100 mld zł. Ich wykup odbywa się parę lat później, ale z należnym oprocentowaniem. W latach 2001-2005-2007 r. koszty obsługi zadłużenia sięgały odpowiednio około 20-25-28 mld zł. Nie ulega, więc wątpliwości, że bilans przepływu pieniądza pomiędzy sektorem publicznym a finansowym jest dodatni dla instytucji finansowych. Nie zmienia tego przepływ pieniądza od nich do państwa i samorządów tytułem podatków i innych obciążeń publicznoprawnych, ponieważ są one tylko ułamkiem dochodów.Instytucjefinansowe to podmioty prywatne nastawione na zysk.Z istoty ich działalności wynika, że cokolwiek od nich wypłynie, powinno powrócić z nadwyżką.


 

Podobnie jest z przepływem pieniędzy pomiędzy społeczeństwem a instytucjami finansowymi. Cokolwiek wypłynie od instytucji finansowych do społeczeństwa, musi powrócić z nadwyżką. Główny przepływ to kredyty oraz ich spłata z odsetkami, prowizjami i innymi tzw. kosztami kredytu. Co prawda część pożyczonych pieniędzy nie wraca do banków, ponieważ nie wszystkie kredyty zostają spłacone. Od instytucji finansowych przepływają pieniądze do społeczeństwa również tytułem wynagrodzeń płaconych swym pracownikom oraz za zakup przeróżnych dóbr i usług. Nie są to jednak kwoty równoważące naddatek jaki społeczeństwo musi oddać instytucjom finansowym. Z istoty działalności instytucji finansowych wynika, iż aby miały zyski, musi do nich więcej przypływać, niż wypływa. Bilans przepływu pieniądza pomiędzy instytucjami finansowymi a społeczeństwem jest dodatni dla instytucji finansowych.


 

Kreacja pieniądza


 

Skoro z dwóch worków do trzeciego worka corocznie trzeba sporo pieniędzy przesypać, to aby te worki nie stały się puste, ktoś musi do nich skądś stale dosypywać.Jeżeli od państwa, samorządów i społeczeństwa do instytucji finansowych permamentnie więcej pieniędzy musi wypłynąć, niż wpłynie, sektor publiczny i społeczeństwo muszą pozyskać brakującą nadwyżkę.Przyjmując takie założenie należy stwierdzić, że podaż pieniądza musi wzrastać, jeśli ma go wystarczyć na płacenie instytucjom finansowym naddatku za działalność kredytową. Jak wspomniałem wcześniej, pieniądz ten mogą wykreować tylko państwo i banki.


 

Jeżeli państwo miałoby wykreować brakujący naddatek w całości, przy jednoczesnym zachowaniu prawa kreacji pieniądza przez banki na nie zmienionym poziomie (zależnym głównie od stopy rezerw obowiązkowych i wskaźnika płynności), doszłoby do ogromnego wzrostu podaży pieniądza a co za tym idzie – hiperinflacji. Państwo nie może tak uczynić, gdyż hiperinflacja zabiłaby gospodarkę. Większość pieniądza potrzebnego na pokrycie należnego instytucjom finansowym naddatku kreują banki. Jak ten pieniądz przepływa do sektora publicznego i społeczeństwa, tylko po to, aby powrócić do instytucji finansowych? Są to po prostu nowe kredyty. Pokrycie naddatku – nadwyżki jaka musi zostać przesypana z dwóch worków do trzeciego - jest sprzężona z koniecznością zaciągania w bankach nowych zobowiązań. To jest istotą obecnego systemu finansowego –nieustanne kredytowanie.


 

Spirala zadłużenia


 

Przez wieki przepływ pieniądza, którego kreatorem był prawie wyłącznie władca a później państwo, charakteryzował się stałym zasilaniem społeczeństwa pieniądzem przez jego producenta. Producent pieniądza płacił społeczeństwu w ramach wydatków publicznych za świadczoną pracę, dobra i usługi. Pieniądz wracał do niego tylko w formie danin i podatków, które wtedy nie były tak wysokie jak obecnie i stanowiły niewielki ułamek dochodów. Dzięki temu społeczeństwa bogaciły się.


 

Od kiedy głównym kreatorem pieniądza stały się banki, których esencją istnienia jest otrzymać więcej, niż się pożyczyło - skazani jesteśmy na permamentny odpływ pieniądza od społeczeństwa i sektora publicznego do instytucji finansowych. Cokolwiek producenci pieniądza-banki przekazują nam, musimy oddać z procentem. Aby oddać procent, musimy znów pozyskać na procent, który trzeba będzie oddać z procentem. W takim systemie finansowym, społeczeństwa i państwa skazane są na coraz większe zadłużanie się a docelowo może i wywłaszczenie.


 

Te rozważania teoretyczne mają potwierdzenie w rzeczywistości, gdyż dzieje się to na naszych oczach. Zadłużenie większości państw, także najbogatszych, stale rośnie. Dług USA osiągnie niedługo 10 bln $. Tonie w długach Afryka. Jej zadłużenie wynosiło w latach 60-tych - 11 mld $ a do 2002 r. osiągnęło 540 mld $. Polska ma już ponad 570 mld zł długów. Coraz bardziej zadłużają się społeczeństwa. Wielu ludziom tylko wydaje się, że mają domy, mieszkania, grunty i samochody, ale wystarczy nie zapłacić 3-4 rat kredytowych a wszystko zabierze im bank. Uświadamiają to sobie właśnie Amerykanie. Jakub Woziński w „Najwyższym czasie” (nr 6) zauważa:„Kiedyś do utrzymania rodziny wystarczała pensja ojca rodziny, dziś do pracy musi iść matka, która przez to nie ma czasu na wychowanie dzieci czy ktoś zastanowił się, dlaczego współcześni Amerykanie posiadają realnie coraz mniej (tego co istotnie należy do nich), a nawet jeśli utrzymują swój stan posiadania i poziom, to pracują coraz więcej i ciężej? Dlaczego społeczeństwo amerykańskie zostało sprowadzone z poziomu posiadaczy do poziomu najemnych i zadłużonych po uszy wyrobników?”


 

Cały świat zadłuża się w coraz bardziej, oddając coraz większą część owoców pracy - swych zarobków, zysków i dochodów – instytucjom finansowym. Korzyści czerpie z tego elitarna grupa akcjonariuszy kosztem paru miliardów ludzi. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest bezmyślne nadanie bankom przez państwa przywileju kreacji pieniądza „z niczego”. Czy staniemy się, jak starożytni Egipcjanie za Amenamhata III*, wywłaszczonymi dzierżawcami swych dawnych majątków, pracującymi całe życie na faraonów XXI wieku?


 


 

* patrz.”Kronika zapowiedzianego krachu”, Focus Historia, nr 3/2009


 

 

Felieton ukazał się w tygodniku „Najwyższy Czas”, nr 11 z 14 marca 2009 r.

KOMENTARZE

  • I to jest sedno naszych problemów. Najgorsza forma lichwy - odsetki od wirtualnego, pieniądza
    Z jednym się tylko nie mogę zgodzić - to nie było "bezmyślne nadanie bankom przez państwa przywileju kreacji pieniądza" - to jest dokładnie zaplanowane i umyślne działanie pewnych grup. Niejaki Rothchild powiedział że chciałby władzę nad tworzeniem pieniądza.
  • Autorze.
    Podstawowy błąd to rozdzielenie państwa od społeczeństwa. Społeczeństwo tworzy państwo a nie jest jego odrębną fasadą.
  • blad logiczny
    Hmm, nie rozumiem kompletnie tego tekstu, autor chyba zalozyl, ze zwrot z kapitalu pozyczonego nigdy nie przewyzszy zaplaconych odsetek, czyli np buduje fabryke za pieniadze banku a ona nigdy nie przyniesie mi wystarczajacych zyskow by pokryc odsetki. bez sensu zupelnie, przeciez banki nie pozyczaja tylko na telewizory i domy:) tekst moim zdaniem nielogiczny...
  • @envelope2 05:58:27
    to chyba przy zalozeniu ze spoleczenstwo traktowane jako zbior ( suma) musi rolowac swoje saldo ujemne-sume dlugu.
  • @envelope2 05:58:27
    tego się obawiałem, dlatego nie czytałem ...
  • @Grażyna Niegowska 07:14:50
    wręcz przeciwny: jestem PRZEKONANY, że mafijny kapitalizm działa DZIĘKI Corporate Governance i dzięki nadzorowi giełdy ...

    I nie mówmy, że MFW ma COKOLWIEK wspólnego z WOLNYM RYNKIEM ...
  • mati
    Kto nie wie co się aktualnie wyprawia to polecam wszystkim ten film: http://www.youtube.com/watch?v=jw35QwKuHtc - następnie w kontekście tego przeczytajcie ten artykuł : http://biznes.interia.pl/news/rzeczpospolita-patent-uderzy-w-polskie-firmy,1769408 Dla bardziej dociekliwych polecam ten film http://www.youtube.com/watch?v=jtfZ8cZ0wsU - chyba pierwszy film gdzie wymienia się po imieniu i nazwisku bezpośrednio odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Poszukajcie też informacji na temat usilnego wprowadzania GMO w Polsce.
  • @Grażyna Niegowska 07:14:50
    tego komentarza z pełnym szacunkiem też nie pojmuję, toć przecież jak usuniemy worek państwo i worek banki patrz miedzynarodowa finansjera i tak ludzie prędzej czy później będą sobie pozyczać pieniądze (kapitał) wiadome, ze nie za darmo, czyli na %, bo bez tych procentów to już pachnie komuną, czyli nie ważne skąd pieniądze, a ważne za ile, na jak długo i na co?? co kogo obchodzi, czy od MFW, czy od sąsiada:) No ale jak się bierze i przejada patrz Grecja, to potem trzeba szukać winnego czyli banki MFW i inni:)
  • @envelope2 09:08:41
    w ogóle nie pojmuje pani pieniądza i jego roli. Proszę trochę poczytać o austriackiej szkole ekonomii i dlaczego obecny system prowadzi do zagłady i dlaczego zanika klasa średnia.
  • @mati 09:13:22
    hmm, co ma piernik do austriackiej szkoly ekonomii, twierdziłem tylko, ze artykuł jest nielogiczny. rolę pieniądza pojmuję, to tylko umowa, tak jak dług też umowa, niech każdy odda swoje długi i problem sie sam rozwiąże...
  • @envelope2 05:58:27
    Proszę poczytać Ludwiga von Misesa i M. Rothbarda (austriacka szkoła ekonomii).

    Fabryka zapłaci odsetki z zysku, ale te pieniądze musi wyciągnąć od konsumentów. Tzn. w społeczeństwie musi się pojawić dodoatkowy pieniądz.
  • @envelope2 09:29:03
    Dlatego właśnie nie rozumiesz tego oszukańczego systemu. Wyobraź sobie tak: gdyby każdy na świecie spłacił swoje długi w obiegu nie zostałby ani jeden banknot. Każdy nowo powstający banknot jest obciążony kolejnym długiem.
  • @envelope2 09:08:41
    Jeśli tylko ludzie sobie będą pożyczali, to cały czas ten pieniądz będzie krążył w społeczeństwie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930