Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 107 komentarzy

Maciej Ł.

Maciej Ł. - Radca prawny.

Jeremi, Schindler i Pokłosie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

(...) On to wyruszył ze swym ludem w kierunku ku Litwie, a z nim około 500 obywateli [Żydów], a każdy z żoną i dziećmi. I niósł ich na skrzydłach orlich, aż ich przyprowadził dokąd chcieli (...) - Natan Hannover o Ks. Jaremie.

 

Przykro strasznie, kiedy część rodzimego świata kulturalnego powiela stereotypy o Polakach, utwierdza zakłamania o naszej przeszłości a w centrum jego zainteresowania leżą głównie cienie a nie blaski własnej Ojczyzny. Dawniej poeci i pisarze pisali ku pokrzepieniu serc polskich a kultura trzymała z narodem. Obecnie tego nie dostrzegam. Kiedy w kinach pojawił się film „Pokłosie”, na który na pewno nie pójdę, przypomniał mi się fragment wspomnień Natana Hannovera – Żyda z Zasławia, który uciekł stamtąd w czasie powstania Chmielnickiego. Tak pisał ów o ks. Jeremim Korybucie Wiśniowieckim w kronice „Jawen mecula”:


 

[był] "ostoją w wichurze [...] On to wyruszył ze swym ludem w kierunku ku Litwie,a z nim około 500 obywateli [Żydów], a każdy z żoną i dziećmi. I niósł ich na skrzydłach orlich, aż ich przyprowadził dokąd chcieli. Gdy im groziło niebezpieczeństwo z tyłu, kazał iść przed sobą, a gdy groziło z przodu, wówczas on maszerował przed nimi, jako tarcza i puklerz, a oni za nim kładli się obozem."


 

500 rodzin to wówczas około 3000 osób (Oskar Schindler uratował około 1.100 osób a Irena Sendler około 2.500 osób). Tak, mości Panowie, ten oto książe na Wiśniowcu, ukazany w „Ogniem i mieczem” Hoffmanna, jako krwawy i skory do rozlewu krwi choleryk, uratował tysiące szlachty ruskiej, mieszczan i Żydów przed rzeziami z rąk Kozaków Chmielnickiego. I kto o tym wie? Garstka historyków. A dlaczego? Ano dzięki naszemu, rodzimemu światkowi kulturalnemu, elitom i mass mediom, które się tym nie zainteresowały. Dlaczego przywódca Kozaków, którzy dokonywali ohydnych mordów podczas powstania został ukazany w „Ogniem i mieczem” jako światły, odpowiedzialny mąż stanu walczący o uciśnionych a ks. Jeremi Wiśniowiecki jako gwałtownik? To jest pytanie do twórców filmu.


 

(Poniżej link do listy okrucieństw kozackich):


 

//www.jarema.art.pl/Nie.htm


 

Chyba na całym świecie kultura stara się przechować przede wszystkim, to co dobre, wzniosłe i światłe w swym narodzie. W I połowie XX w. społeczeństwo niemieckie w znakomitej większości poparło jawne Zło. I co? I mają film o Schindlerze, o wypędzonych, o ruchu oporu, który „zmieściłby się w windzie”, jak to powiedział Jarosław Kaczyński. Ile filmów nakręcili Niemcy o mordach dokonanych na Polakach i zniszczeniach w Polsce? Moi znajomi z Niemiec, nie wiedzieli, że oprócz Powstania w Gettcie było Powstanie Warszawskie. Nie wiedzieli, że średnia zniszczeń w Polsce w trakcie II Wojny Światowej wyniosła 38%, nie mówiąc o innych szczegółach.


 

Mam dosyć patrzenia, jak część rodzimej kultury oczernia naszą historię, nasz naród i naszą religię. I tylko, to co nasze. Innych nie rusza. Nie chodzi mi o to, by tworzyć mity i narcystycznie podchodzić do tematów historycznych, ale uważam, że mamy prawo wymagać obiektywizmu oraz instynktu samozachowawczego. Obiektywizm wymaga zachowania proporcji a instynkt wymaga obrony przed szkalowaniem własnego domu i rozgłaszania tego, co było światłe i wielkie w naszym narodzie. Nie widzę proporcji w poświęcaniu czasu temu, co było dobre i temu, co było złe. Nie widzę również instynkltu samozachowawczego wśród części tzw. elit.


 

Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy w świecie kulturalnym wypłyną, tacy, którzy uważają podobnie jak ja, którzy znają lepiej naszą historię od naszych tzw. elit i których głównym celem nie będzie walenie młotem po polskich głowach, aby jeszcze niżej schylano karki. A tamta część świata kulturalnego, prześcigająca się w opluwaniu Polski i Polaków - niech zbankrutuje.

KOMENTARZE

  • "Dawniej poeci i pisarze pisali ku pokrzepieniu serc polskich"........
    .....Obecnie tego nie dostrzegam."

    I ja widzę podobnie;
    promowane / i wyolbrzymiane/są cienie naszej historii,
    a pomniejszane są blaski i chwała naszej ojczyzny.
    A my na to pozwalamy, niestety......
  • ...
    Niezależnie od tego, jakiej w rzeczywistości są krwi etatowi oszczercy Polaków i Polskości, nie ma podstaw, by ich za Polaków uważać. To są rezydenci. Słowo Polak zobowiązuje do poszanowania historii i wyższych wartości, do pochylenia się nad Polską i pieczołowitego Jej traktowania. Wajdy, Hollandy, Pasikowskie i im podobni żerują. Mają tu żerowisko. Zadziwiające jest natomiast to, jak są pielęgnowani i przez kogo. Jak łatwo bezkarnie opluwać bohaterów i Ojczyznę Polaków. Ale przyzwolenie na to to już sprawa tych, co siorbią i mlaskają przy najważniejszym korycie. To też polacy - inaczej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930